POLSKA BIBLIOTEKA IM. M. REJA W KITCHENER

Nowe pomieszczenie Polskiej Biblioteki w Kitchener znalazło miejsce po uprzedniej przeróbce garażu przy plebanii, przy kościele Serca Jezusa na ul. Shanley 66, staraniem długoletniego bibliotekarza p. C. Waluka, komitetu bibliotecznego wyłonionego z zarządu KPK Okręg Kitchener w osobach: p.p. J. Nowak, P. Bieniek, i autor za prezesury K. Szczepskiego, oraz dzięki bardzo przychylnemu ustosunkowaniu się do sprawy  wyszukania i uruchomienia  odpowiedniego pomieszczenia dla tej biblioteki Ks. Prob. Edwina Łapińskiego.

W styczniu 1971 roku na rocznym zebraniu KPK Okręg Kitchener zostałem wybrany bibliotekarzem, a 5 maja 1971 ówczesny prezes tutejszego Okręgu KPK, p. E. Nowak, panna Anna Chełmecka, p. Piotr Pytlik i ja przenieśliśmy książki do nowego pomieszczenia.  Tam przechodziły one zakatalogowanie według wskazówek p. Haliny Piekarskiej, zawodowej bibliotekarki z Conestoga College, na zaproszenie panny Mary Nowak.  Przy rozmowie nad sposobem katalagowania z p. Piekarską były panie Maria Svoboda i Teresa Zara, oraz p. E. Nowak i autor.  W toku tej rozmowy żadna ze stron nie poruszyła sprawy wynagrodzenia za katalogowanie, dopiero w drugim dniu po rozpoczęciu pracy p. E. Nowak, p. J. Turzański - skarbnik Okr. KPK, oraz autor zapytaliśmy się pań Svabody i Zary o wysokość oczekiwanego wynagrodzenia.  Odpowiedziały, że symbolicznego $ 1.00 za godzinę,. a całość pracy miała być zrobiona w ciągu 400 godzin.  Wyniosłoby to stanowczo za dużo na nasze możliwości, więc ja nie dałem żadnej odpowiedzi.  P. E. Nowak oświadczył w obecności obu pań, p. Jerzego Turzańskiego i mnie, że Koło Młodzieży wyasygnuje pewną sumę, aby nie obciążać kasy Okr. KPK.  Panie Svoboda i Zara wyciągnęły z tego wniosek, że mogą kontynuować pracę nad katalogowaniem.  Taka sytuacja trwała do czasu nadzwyczajnego zebrania Okręgu KPK w dniu 10 czerwca 1971 r.  W punkcie 3 protokółu tego zebrania jest zanotowane, że na wniosek p. J. Nowaka została uchwalona suma $200.00 jako wynagrodzenie za całkowite zakatalogowanie książek, a jeżeli praca zostałaby przerwana, to wtedy każda z tych pań otrzymałaby tylko $50.00.  Taka uchwała wprowadziła jeszcze większe zamieszanie i zaognienie i tak już napiętej sytuacji.  Aby jakoś wybrnąć z tej zawikłanej sprawy na własną rękę poprosiłem panie Svobodę i Zarę o obniżenie wysokości wynagrodzenia.  Odpowiedziały, że ze względu na pustki w kasie Okręgu KPK wykonają pracę za $300.00, w co wejdzie również wklejenie do każdej książki koperty na kartę czytelnika.  Do sumy $200.00 uchwalonej już na zebraniu brakowało $100.00, które zadeklarowane zostały po połowie przez pannę Mary Nowak a druga połowa przez autora.  Cieszyłem się, że udało mi się tak sprawę załatwić, że nareszcie skończy się ten przełomowy okres biblioteki.  Radość moja była jednak przedwczesna, gdyż w dniu 24 czerwca  1971, na nadzwyczajnym zebraniu Okręgu KPK Kitchener prezes p. E. N. zmienił zdanie i podał wniosek, aby pracę katalogowania powierzyć studentom, i kategorycznie zapowiedział, że o ile ten wniosek nie przejdzie, to on wtedy rezygnuje z prezesury.  Ja postawiłem wniosek, aby katalogowanie zostało kontynuowane i zakończone przez te osoboy, które zaczęły tę pracę i są poinformowane o tym, że ich wynagrodzenie jest zapewnione.  W wyniku głosowania 4 głosy opowiedziały się za moim wnioskiem, a 5 osób, ściślej mówiąc delegaci z Guelph, przegłosowali wniosek p. E. Nowaka.

 

Sytuacja wytwarzyła kilkakrotną zmianę decyzji i niedotrzymywanie uchwał uzgodnionych na zebraniach Okręgu Kongresu, jak również dawanie posłuchu szkodliwej propagandzie i ośmieszanie się tym wobec ludzi innych narodowości, zmusiły mnie do zrezygnowania z funkcji bibliotekarza.  O moim ustąpieniu z funkcji bibliotekarza bardzo szybko napisał do "Głosu Polskiego" ówczesny korespondent z terenu Kitchener, p. S. K., w swojej korespondencji z września 1971, ale nie podał powodów mojego ustąpienia.  Nie wspomniał również ani słowem, że 1 października 1972 roku na uroczystościach otwarcia nowego lokalu biblioteki i " ochrzczenia" jej nazwą Polskiej Biblioteki im. Mikołaja Reja, została odsłonięta tablica pamiątkowa według projektu p. Tadeusza Magilskiego, a wykonana w brązie i ofiarowana bibliotece przez autora.

 

Do pracy w bibliotece wróciłem w czerwcu 1972 roku.  Prawdą jest, że "dłużej klasztora niż przeora", a wiem, jakie ważne zadanie spełnia biblioteka polska poza granicami naszej Ojczyzny, a specjalnie w obecnej sytuacji, kiedy w bibliotekach w Polsce nie można znaleźć wiadomości o faktach zatwierdzonych przez historię.  Żadna praca społeczna wdzięczną nie jest, ale nie można pozwolić, aby piękny nasz księgozbiór został zmarnowany.  Spuściznę naszej Ojczyzny powinniśmy przekazać w całości naszemu młodemu pokoleniu, które, niech mówi kto co chce, nie jest gorsze od młodych pokoleń innych narodowości.  Po mojej rezygnacji z funkcji bibliotekarza nikt nie zajmował się książkami, ani katalogowaniem aż do września 1971 r.  Wtedy p. Władysław Zagaja organizował Komitet Biblioteczny i wykończeniem katalogowania zajął się sam, oraz panie H. Mogilska,  C. Ziemlińska, i p. W. Igliński.  Katalogowano takirn systemem, jaki został zapoczątkowany w czasie mojego pełnienia funkcji bibliotekarza.  Katalogowanie bieżące prowadzi nadal p. H. Mogilska.

 

Komitet Biblioteczny funkcjonuje w ilości 10 - 14 osób aż do chwili obecnej, przy następującym składzie administracyjnym : p. Józef Dutkiewicz - przewodniczący, A. Caputa - zastępca, p. H. Mogilska - sekretarka, p. L. Kosiorek - skarbniczka, oraz członkowie: pp. W. Dutkiewiczowa, T. Nawrocka, L. Dolat-Sowa, M. Ślusarczyk i T. Mogilski.