PRZEDMOWA DO PAMIĘTNIKÓW ANTONIEGO CAPUTY

 

Niebywały rozrost współczesnych środków masowego przekazu pozwala nam dowiadywać się, jeżeli nie z godziny na godzinę to z dnia na dzień, o wszystkim co dzieje się na świecie.  Ale ilość i współzawodnictwo pracowników w tej dziedzinie prowadzą nieraz na zwodne drogi poszukiwania choćby niezdrowej sensacji.  Tym tłumaczy się często spotykana dezinformacja obrazu rzeczywistości, w którym dominuje przewrotność, zbrodnia i nienawiść a brak jest zgody i miłości wzajemnej.  Dlatego przyłączam się chętnie do grona tych, którzy z radością i uznaniem wita ukazywanie się, wśród potopu nowych książek i wydawnictw, prawdziwych i szczerych pamiętników o przeżyciach i postawie ich autorów, dobrze świadczących o ich roli i o ich pionie duchowym i moralnym, nawet w najcięższych warunkach.

 

W chwili gdy piszę te słowa nie znam jeszcze treści wspomnień Antoniego Caputy, którym służyć mają za wprowadzenie. Ale znam dobrze i wysoko cenię osobę ich autora oraz jego ciężkie i z reguły chwalebne przeżycia,  ukoronowane długoletnią, ofiarną służbą społeczną polską w wolnej Kanadzie.  Miałem sposobność przyglądać się jej z bliska i wiem, że była ona zawsze przepajona duchem gorącego i rozumnego patriotyzmu i oddania naszej sprawie, zawsze gotowa do poświęcenia, pracy i czynu.

Świadczę o tym z całym uznaniem i serdecznie życzę powodzenia u czytelników temu pamiętnikowi mającemu utrwalić w pamięci chwile górne i chmurne, które kształtowały umysł, serce i charakter autora.

 

Tadeusz Romer

Waterloo, Ontario, Kanada 1978